Niemcy to kraj, w którym ceni się ludzi poważnych, stałych w poglądach, planujących długoterminowo. Nie skacze się tu z kwiatka na kwiatek. Widać to po tym, jak oferowane są tu różne usługi. Chcesz chodzić na siłownię? Proponujemy abonament na 24 miesiące. Masz chęć nauczyć się pływać albo poćwiczyć jogę? Zapraszamy do klubu, członkostwo na 2 lata. Umowa na internet? No przecież poważny człowiek nie zmienia dostawcy co chwilę. Wszystko to oczywiście poparte direct debetem z konta, żeby było wiadomo że zobowiązanie jest na poważnie.
Nawet ustawki na wspólną jazdę na rowerze, które w Warszawie załatwia się po prostu grupami na Facebooku („Hej, tu grupa Rowerowe Wariaty, kto chce w sobotę pojechać 100 km wokół Kampinosu? zbiórka o 9, weźcie kaski!”), tutaj wymagają zapisania się do klubu, zapłacenia składki (bo ubezpieczenie, ale o niemieckiej miłości do ubezpieczeń będzie pod literą U) i odklikiwania w klubowej apce, że chce się wziąć udział.
Myślenie w długim terminie najbardziej widać na rynku nieruchomości, gdzie standardem są umowy najmu na 24 miesiące, choć widziałem też oferty, w których właściciel wymagał 37 miesięcy (?). Ale o mieszkaniach będzie jeszcze później, bo to #tematRzeka.
Wpisy na literę: D
Znaleziono 2 wpisów
Dieta pudełkowa
Wiadomo po czym poznać, że w polskim biurze pracują młode, dynamiczne i sukcesfulne zasoby ludzkie - po piętrzących się co rano torbach z dietami pudełkowymi. Wymienianie się opiniami o najlepszych cateringach to część rytuału przy ekspresie do kawy. W Niemczech pudełek nie ma. A przynajmniej ja się nie spotkałem. Owszem, są firmy, które dostarczają np zapas mrożonych posiłków na cały tydzień, albo (to też ciekawe) odmierzone zestawy składników do ugotowania jakichś fancy posiłków. Ale nie znam usługi, która co rano dostarczałaby świeże jedzenie wg jakiegoś dietetycznego planu. Być może Niemcy uznają, że codzienne zużywanie tysięcy plastikowych opakowań nie jest zbyt ekologiczne, albo może praca kogoś, kto miałby to rozwieźć bladym świtem jest zbyt droga. Albo może ktoś o tym po prostu nie pomyślał i to jest pomysł na biznes?
BTW jeśli się mylę i znacie jakąś dietę pudełkową, która tu działa, to dajcie znać w komentarzach.
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje!
Dodaj komentarz